Co robi człowiek w sytuacji
a) posiadania urlopu,
b) wyjechania małoletniej pociechy? Teoretycznie może leżeć do góry brzuchem, myśleć o niebieskich migdałach nie przejmując się zbytnio prozą życia.
Co robię ja?
Robię wielkie sprzątanie.
Trzeba mi tego posprzątania, poukładania
i wyczyszczenia.
Zwykle duże sprzątania czynię na początku urlopu i potem już jest tylko lepiej.
Sprzątam już drugi dzień i końca nie widać, liczba worów do wyrzucenia rośnie, rośnie też mój niepokój wszak pod domem pojemników do segregacji brak ba! jakichkolwiek pojemników, nawet do niesegregacji brak, a mi góra worów rośnie! Zasypie mnie jak nic.
Perfekcyjna Pani Domu byłaby ze mnie dumna, to pewne.
W przerwach dziergam biżuterię, żeby ładnie wyglądać po sprzątaniu ;) Wszak kobieta elegancka jest elegancka w każdych warunkach - no nie?
Tą jakże piękną sentencją żegnam się prezentując kolczyki dedykowane tej właśnie grochowej sukience.
Do następnego!
P.S. Wbrew temu, co myślą niektóre moje blogowe koleżanki, nie sprzątam w groszkowej sukni i biżuterii ;) Mam na dłoniach rękawice gumowe wprawdzie, ale w miętowym kolorze, który jak wiadomo na topie jest :)
Buziaki :)
P.S. Wbrew temu, co myślą niektóre moje blogowe koleżanki, nie sprzątam w groszkowej sukni i biżuterii ;) Mam na dłoniach rękawice gumowe wprawdzie, ale w miętowym kolorze, który jak wiadomo na topie jest :)
Buziaki :)
2+(Medium).jpg)




1+(Medium).jpg)
4+(Medium).jpg)
3.jpg)
2+(Medium).jpg)
+(Medium).jpg)