Wróciliśmy...
Było cudnie...
Dwa tygodnie razem, w pięknych okolicznościach.
Przed wyjazdem dużo się działo i byliśmy zwyczajnie zmęczeni, marzyliśmy o leniwych popołudniach przy winie i słonecznych rankach nad morzem.
Jak zawsze tam - było tak, jak sobie wymarzyliśmy.
Lubię te kamienne domy z drewnianymi okiennicami i zapach drzew piniowych, smak dojrzałych fig i widok oliwnych gajów
i winnic.
Odpoczęliśmy.
Wróciłam z głową wolną i pełną pomysłów.
Pod powiekami mam jeszcze te śliczne krajobrazy i lazur morza.
Co tu dużo pisać, lepiej zobaczcie...
Nie marnowałam czasu i sutaszowałam na plaży, dlatego już niedługo zapraszam na niespodziankę :)
Ale na razie cicho sza!
Mocno wszystkich pozdrawiam i do następnego :)
.jpg)

.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
2+(Medium).jpg)