18 sie 2012

Królik i rocznicowe przemyślenia...

Tak się jakoś składa, że co jakiś czas wracam do tych moich królików kochanych. Już sobie obiecuję, że nie, tylko nie króliki, wszystko tylko nie one. A potem mija trochę czasu i dzieje się tak, że popełniam kolejnego. Może to głębokie uczucie, ciągle żywe, a może po prostu króliki są słodkie i kochane i mnożą się jak to króliki ;) Nie wnikam. Tak czy siak - powstał kolejny, raczej ogrodowy. 
Będzie strzegł roślin na parapecie, albo może przysiądzie na chwilę w pokoju lub łazience? To zależy od nastroju, królika oczywiście.





Za nami kolejny piękny dzień. Spędziliśmy go na kocu, wśród zieleni czytając, grając w badmintona i piłkę, pałaszując kanapki z szynką i ogórkiem:)

Rozmawialiśmy o naszych sprawach, czas płynął leniwie tak, jak lubię, bez pośpiechu, bez stresu i bez "...muszę jeszcze to, czy tamto..." 
Mieliśmy sporo tematów, w piątek minęło nam szesnaście lat razem. Było o czym rozmawiać i co wspominać :) Szesnaście lat, a jakby wiek minął. Kiedy opowiadam Natali o naszym ślubie, pewne rzeczy są dla niej zupełnie niezrozumiałe, z innej epoki.  Są sprawy, z których śmiejemy się do dziś wspominając nasze wesele i poprawiny - a jakże! Patrzę na nas na zdjęciach ze ślubu i widzę przepaść między nami, a teraźniejszymi nowożeńcami. Jakoś tak przaśnie wyglądaliśmy. Skromnie, ale elegancko  brzmi lepiej:)
 Jedno jest pewne mamy szczęście, że znaleźliśmy się w tłumie i pochodząc z dwu odległych o 900 km. miast zostaliśmy razem na dobre i złe. Od szesnastu lat śmiejemy się razem i smucimy, jeździmy na rowerach i nartach, chodzimy na spacery, pieczemy domki z piernika i ciasteczka, w soboty pijemy razem kawkę przy stole w kuchni, a w niedziele zjadamy jajecznicę na śniadanie. Czasem jest pięknie, a czasem tylko normalnie.
Robimy razem tyle rzeczy, a jak dużo robimy osobno, każde w swoim świecie. 
No i mamy naszą Natalę, wprawdzie od trzynastu lat dopiero, ale za to jak bardzo z nami!  
Bilans tych szesnastu lat jest wielce dodatni w kwestii wspólnego bycia. 
Jesteśmy zdrowi, niczego nam nie brakuje, mamy siebie i humory nam dopisują :) Sielanka normalnie! 



A może nie sielanka, tylko 
patrzymy na życie 
z tej jasnej strony?

11 komentarzy:

  1. Miło jest przeczytać i popatrzeć na takie szczęśliwe osoby :))
    Pozytywna energia wprost bije od Was, życzę kolejnych latek w szczęściu ...
    Pozdrawiam cieplutko :*

    OdpowiedzUsuń
  2. Agnieszko, pięknie to napisałaś i piękne jest to że to widzisz i potrafisz o tym mówić.
    Świadomość szczęścia i umiejętność upatrywania go również w rzeczach małych jest bardzo cenna. :)
    Pięknie wyglądacie! Życzę Wam takiej pozytywnej energii jak na zdjęciu każdego dnia!
    Pozdrowionka słoneczne!
    dominika

    OdpowiedzUsuń
  3. Dominiko, dzięki za miłe słowa. Życie przecież składa się z małych rzeczy i krótkich chwil, nieprawdaż? Pozdrawiamy serdecznie i jeszcze raz dziękujemy za Twoje dzieło, jest śliczna!Agnieszka

    OdpowiedzUsuń
  4. Piękna z Was para i w życiu bym nie powiedziała, że aż taki staż macie, bo wyglądacie jak dopiero po ślubie. Cudnie, że tak możecie powspominać. My dopiero co po ślubie i też wciąż o weselu rozmawiamy, pewnie za jakiś czas ta częstotliwość rozmów przygaśnie, ale i tak ten dzień to jeden z najważniejszych dni w moim życiu.

    OdpowiedzUsuń
  5. Dziękuję Ci bardzo:) Zapamiętajcie Ten Dzień jak najlepiej, po latach miło jest wspominać szczegóły. Dla mnie to najfajniejszy dzień, mimo stresu itp. Często wracamy do niego we wspomnieniach, a Natala ogląda nasze zdjęcia z uśmiechem na twarzy. To takie nasze sprawy, tylko nasze:) Buziaki i pozdrowienia dla Szczęściarza.

    OdpowiedzUsuń
  6. Krolik cudny ...! mam slabosc do tych szmacianych zwierzatek i bardzo ale to bardzo mi sie one podobaja ...!!! i choc mam juz swoje lata to i tak wiem, ze takiego uroczego krolika kiedys sobie i tak kupie ... :-) A Wam w ten piekny dzien zycze wielu takich wlasnie wspanialych i szczesliwych dni ...! zdjecie cudne, takie radosne i pelne ciepla ...

    Usciski serdeczne i pozdrowienia. M

    OdpowiedzUsuń
  7. Mamsan, myślę że wiek nie ma żadnego znaczenia, dobrze mieć w sobie trochę dziecka. Wtedy lepiej się żyje. Cieszę się, że Ci się podoba ten mały nieborak :)
    Dziękujemy za życzenia i Twoje odwiedziny. Zaglądam do Ciebie żeby podziwiać Twoje fotografie. Uściski.

    OdpowiedzUsuń
  8. Piękna z Was para... Oby tak dalej, Kochani, dużo miłości! :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Prosto i z miłością opisane wspólne życie,to szczęście bije na odległość - najlepszego!!!!!!

    OdpowiedzUsuń