Siedzę sobie na drewnianym pomoście, przede mną jezioro.
Perkoz pływa, a za nim dwa młode pasiaste perkozki. Cisza....
Popijam kawę, słońce ogrzewa plecy, a nogi majtają sobie w wodzie.
Dobrze mi. Spokojnie i błogo.
Takie wakacje lubię - pięknie,
cicho i spokojnie.
Nic nie muszę, nic.
Mogę, ale nie muszę...
*
I jeszcze w kwestii "mogę ale nie muszę..."
Jest taka Dziewczyna -
Jola,
co mieszka w górach, w pięknym domu, który ją sobie wybrał.
Przyjmuje gości, a każdy kto się zjawi w jej cudnym domu, czuje się dobrze, bezpiecznie
i tak jak
u starej przyjaciółki.
Dziewczyna kocha ludzi i zwierzęta. Szczególnie kozy karpackie darzy uczuciem jako gatunek godny odtworzenia na jego rdzennych terenach.
Kozy potrzebują koziarni i stąd projekt zbiórki społecznej pieniędzy na koziarnię dla kóz karpackich.
Nie musicie, ale możecie wesprzeć Jolę w jej walce o nową koziarnię.
Sama nie da rady, ale z nami wszystko jest możliwe :)
Żeby wesprzeć Jolę trzeba wejść na stronę http://polakpotrafi.pl/projekt/kozy-karpackie#.U8VMuENu6G8.facebook
Każdy może otrzymać nagrodę za wsparcie,
a nagrody nie byle jakie :)
Pozdrawiam i do następnego :)

